piątek, 5 października 2012

Storage, czyli pomysłów kilka na przechowywanie

Moje ostatnie sprzątanie jeszcze sie nie skończyło,
ale w związku z tym, postanowiłam wam pokazać 2 pomysły na to,
 jak i gdzie można coś przechować.
Nie jest to nic niezwykłego, 
ale być może kogoś zainspirują...


My last cleaning is not over yet,
but in this regard, I have decided to show you two ideas of
  how and where to store something.
This is nothing special
but maybe it will inspire somebody...




Pamiętacie może te kuferki z Sephory?
Mój ma już chyba z 7, 8 lat :)
A miseczka na podnóżku pochodzi z Ikei.


 Can you remember this box from Sephora?
Main has I think 7, 8 years :)
And serving bowl comes from Ikea.

27 komentarzy:

  1. Ładnie to wygląda, tak czysto :)) Ale u mnie się nie sprawdzi, bo lakiery trzymam w duuużym pudełku po zimowych długich kozakach, a i tak już się nie mieszczą...

    Chyba mnie trochę zmotywowałaś do zrobienia generalnego porządku w moim pokoju. Mam dziś wyjątkowo nudny dzień, nie wiem co robić, więc chyba posprzątam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też muszę się za to zabrać... A widać, jak mi idzie ;) Muszę się odkleić od komputera!

      Usuń
  2. ja układam kosmetyki w wazony, jak na pierwszym zdjęciu i to jest problem a nie jego rozwiązanie! :D później mam je wszędzie upakowane i wcale nie wygląda mi to na porzadek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się akurat zgadzam. Ja najchętniej miałabym wszystko pochowane, ale póki co, szukam rozwiązań zastępczych. Na swój pokój i toaletkę z prawdziwego zdarzenia, muszę jeszcze trochę poczekać... :(

      Usuń
  3. ja trzymam lakiery w pudełku prezentowym na magnez z Sephory, jest idealne. Pędzle w metalowym pojemniku biurowym :) a kolorówkę w koszyku - nie jest to idealne rozwiązanie, ale narazie nie mam innego pomysłu, brak toaletni robi swoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból :) Ale pocieszam się, że za jakiś czas, wszystko będzie wyglądało, tak jak chcę. Muszę być tylko cierpliwa...

      Usuń
  4. Swoje lakiery poukładałam w wiklinowych koszyczkach :) Tych, które dostałam wraz z zestawami kosmetyków bądź uratowałam ze sterty rzeczy niepotrzebnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Ekonomicznie i resajklingowo ;)

      Usuń
    2. Tzw. resajkling mam we krwi :D

      Usuń
  5. pomysł z kielichem rewelacja! tylko, żebym jeszcze miała żeby postawić.... a tak to mi córa zaraz dorwie i upaćka całe mieszkanie;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha no tutaj może być faktycznie mały problem... ;)

      Usuń
  6. Pomysł jest ciekawy, ale z drugiej strony uważam, że tego typu rzeczy jak kosmetyki czy lakiery nie są ozdobą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie. Ale czasami nie da się uniknąć tego, że są na wierzchu. Poza tym, to u mnie rozwiązanie tymczasowe, no i być może inspiracja dla kogoś. Moje lakiery przestały się już mieścić w kuferku, w którym je trzymam, więc potrzebowałam czegoś na szybkiego.

      Usuń
  7. ja muszę mieć wszystko pochowane bo mój kot wszędzie wsadza swój wścibski nos. domek dla lakierków mam właśnie nowy - kartonowy, kolorowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Kot powiadasz? Czy ja widziałam jakieś zdjęcia? A nowym domkiem to czemu się nie chwalisz?

      Usuń
    2. no jak poszukasz to go znajdziesz ;) domek też - takie tam pudełeczko w kwiatki i ptaszki :D część lakierów się zmieściła, jutro jadę do Ikei, może tam coś znajdę lepszego. jeszcze potrzebuję szklanego słoja na pędzle a właściwie takiej przykrywki...

      Usuń
    3. Wiem o jaki Ci chodzi, ponoć w Tk Maxxie można znaleźć. I tak jak o tym myślę, jak byłam ostatnio w swoim, to widziałam identyczny...

      Usuń
    4. no niesia taki pokazywała, ale u mnie TK jest strasznie przetrzepany, musiałabym codziennie tam bywać żeby coś znaleźć :O

      Usuń
    5. Szkoda... Patrzyłam też w Ikei, ale nic nawet podobnego tam nie mają. Może w jakimś sklepie z kuchennymi akcesoriami? Niestety nie wiem, co tam w Warszawie mamy...

      Usuń
  8. ja mam większość rzeczy pochowanych po szufladach.. mąż mniej widzi, lepiej spi :P ahaha a to co za zewnątrz siedzi sobie w koszyczkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propo męża, nie mogłaś lepiej trafić :D Całe szczęście, że oni nie zdają sobie sprawy, ile to wszystko tak naprawdę kosztuje ;)

      Usuń
  9. Właśnie skończyłam pakowanie, jutro przeprowadzam się z TŻ do nowego lokum, najwięcej miejsca (ze 3 torby) zajęły kosmetyki. W nowym miejscu ostro biorę się za organizację przestrzeni:D
    Fajny ten pomysł z pucharkiem, ale nie kurzy się za mocno? Ja lubię zamknięte pojemniki tak jak np ten kuferek:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurzy się, pewnie, że się kurzy :) Ale na szczęście to rozwiązanie tymczasowe, żeby bałagan się nie robił.

      Usuń
  10. tez mam kuferek z sephory, ale niestety za małe na moje cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi sie ten przezroczysty kuferek :D

    OdpowiedzUsuń