sobota, 28 kwietnia 2012

Liz Earle - Hot Cloth Cleanser

Witam po długiej niebytności
i mam nadzieję, że to się już więcej nie zdarzy :)
Post będzie niestety krótki i bardziej informacyjny.
Skierowany generalnie do dziewczyn, 
które mieszkają na Wyspach.
Chodzi mianowicie o magazyn Red. 
W tym miesiącu dodatkiem jest Hot Cloth Cleanser
firmy Liz Earle.
Naczytałam się trochę o tym w internecie, szczególnie na blogach
i postanowiłam sprawdzić co to za cudo.
Podejrzewam, że nie skusiałabym się na kupno pełnego produktu,
jeśli mam być całkowicie szczera,
ale jako dodatek do gazety, czemu nie...
Jeszcze go nie przetestowałam, 
ale recenzja pojawi się niedługo.

Hello after a long time not being in here
and I hope this will never happen again :)
Post is unfortunately short and more informative.
Generally directed to the girls,
who live in Britain or Ireland.
It's about Red magazine.
This month is the addition of Hot Cloth Cleanser
from Liz Earle.
Had read a little about it in the internet, especially on blogs
and decided to check what kind of miracle is that.
I suspect that I wouldn't buy the full product,
to be completely honest,
but as an add to the newspaper, why not...
It has not been tested yet,
but the review will appear soon.



niedziela, 8 kwietnia 2012

Easter time

Chciałabym życzyć wszystkim radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych, 
aby w pośpiechu tego świata,
każdy miał możliwość zatrzymania się chociaż na chwilę
i  delektowania się życiem.


I would like to wish everyone a happy and peaceful Easter,
that in the haste of the world,
everyone had the opportunity to stay at least for a while
and enjoy life.






























wtorek, 27 marca 2012

Carmine February 2012

Okazuje się, że to pudełko, które dzisiaj prezentuję,
będzie ostatnim tej firmy. 
Właśnie kilka godzin temu, dowiedziałam się, ku mojemu smutkowi,
że firma Carmine przestaje istnieć.
I zostaje przejęta przez GlossyBox.
Co jest dla mnie kompletnym zaskoczeniem.
I pełnym niezrozumieniem.
Ale jak mniemam, wszystko jest tylko biznesem, prawda?
Wracając do recenzji.
I tym razem firma Carmine mnie nie rozczarowała.
Najbardziej przypadł mi to gustu krem do ciała, w zupełnie niecodziennym opakowaniu.
I przyznam szczerze, nie wiem co mi się bardziej podoba,
produkt czy opakowanie...
Idealny pomysł dla kogoś na prezent.
Jeszcze tylko muszę przetestować zawartość.
Kolejną rzeczą, która mi padła w oko jest oczywiście lakier do paznokci.
W moim ulubionym odcieniu.
Potem próbka szminka, całkiem ładnie pachnąca próbka perfum,
a na koniec żel do mycia ciała.
Całkiem niezły zestaw.


It turns out that this box that I present today,
will be the last from that company.
Just a few hours agoI learned, to my sorrow,
Carmine will stop exist.
It was taken over by GlossyBox.
What is a complete surprise to me.
And full of misunderstanding.
But I think, in the end of the day, everything is just business, right?
Returning to the review.
And this time, Carmine has not disappointed me.
Most pleased me the body cream, in a very unusual package.
I must admit I don't know what I like more,
product or packaging...
The perfect idea for a gift for someone.
Just have to test the contents.
Another thing what fell in my eye is of course the nail polish.
In my favorite shade.
Then lipstick sample, a pretty nice smelling perfume sample,
and at the end the body wash.
Not a bad set.
At all.








niedziela, 25 marca 2012

GlossyBox February 2012

Zdaję sobie sprawę, że być może jest już trochę późno, 
jakby nie było, mamy prawie koniec marca,
ale jak to ja chciałam napisać coś od siebie o kolejnym GlossyBox.
Jednym zdaniem...
Jestem absolutnie rozczarowana!
Nie potrafię wyrazić nawet, jak bardzo.
Zastanawiam się, co oni zrobili z moimi pieniędzmi w tym miesiącu, 
bo na pewno się nie postarali, żeby zrobić coś fajnego.
Produkty są totalnie beznadziejne,
wszystkie małe, rozmiaru próbek
i żadnego nie użyję z przyjemnością.
Zresztą, zastanawiam się, czy w ogóle jakiegoś użyję...
Myślę, że ta firma jest u mnie na wylocie.
Jedyną rzeczą, jaka mnie powstrzymała przed wypisaniem,
jest fakt, że w przyszłym miesiącu mają wysłać serię ekskluzywnych kosmetyków,
jeśli się nie mylę z House of Fraser.
I obym dostała coś naprawdę dobrego!


I realize that maybe is a little late,
because we have almost the end of March,
but I wanna to write something about this GlossyBox anyway.
One sentence...
I am totally disappointed!
I can't even express how much.
I wonder what they did with my money this month,
they certainly have not tried to do anything nice.
The products are totally hopeless,
all the small sample size
and none of them I will use with pleasure.
Anyway, I wonder whether I will use any of it...
I think this company is out of my list.
The only thing that stopped me before unsubscribe,
is the fact that next month they send a series of exclusive cosmetics,
if I remember correctly from House of Fraser.
And better for them I get something really good!






niedziela, 26 lutego 2012

Pastels

Być może ten post jest już po czasie, 
ale mimo to chciałabym naskrobać kilka słów na ten temat.
Mowa mianowicie o tym, co będzie modne w nadchodzącym sezonie.
Czyli...
Pastele, pastele i jeszcze raz pastele.
Poniżej, dla przykładu, najnowsza kolekcja Elie Saab.
Nie są to oczywiście wszystkie zdjęcia,
 jedynie te, które podobały mi się najbardziej.


Perhaps this post is no longer on time,
but even so I would like to scrawl a few words on the subject.
I'm talking about what will be fashionable in the upcoming season.
So...
Pastels, pastels and pastels ones again.

Here, for example, the latest Elie Saab collection.
There are not of course all the pictures,
  only those that I liked the most.
































Pastele pojawiły się nie tylko w ubraniach, 
ale również w kosmetykach.
Dla przykładu, najnowsza kolekcja Lancome.
Zakochałam się w szminkach...
Na żywo kolory są jeszcze ładniejsze.
Pozostaje je tylko wypróbować.


Pastels appeared not only in clothing,
but also in cosmetics.
For example, the latest collection of Lancome.
I fell in love lipsticks ...
Live colors are even nicer.
It only remains to try.










A na koniec moje paznokcie zainspirowane tematem...


And finally, my nails inspired by the theme...